Dużo się wydarzyło...
Intensywny czas i wiele prac związanych z ogrodem. Działaliśmy na pełnych obrotach. Wykopywaliśmy dziura za dziurą, by posadzić kwiaty, równalismy ziemię, dowoziliśmy ziemię, potem znów rownaliśmy...I tak wiele razy, by w końcu w połowie kwietnia zeszłego roku posiać trawę. Uzupełnialiśmy donice wokół tarasu, sądziliśmy lawendy i róże. Prac było mnóstwo, a czasu na pisanie mało.
Zrobiliśmy nawodnienie trawnika, zrobiliśmy ścieżki, postawiliśmy szklarnie...którą po 3 tygodniach zniszczył wiatr...😒 Ale nie zniechęca nas to. Postawimy kolejny raz i mamy nadzieję, że tym razem wichura nie wygra.
Komentarze
Prześlij komentarz